Czwartek.. praca

No proszę i już czwartek. Kolejny piękny naznaczony śniegiem dzień w pracy. Wczoraj na przemian z nudą walczyłem z paletami na dworze (układanie itp), sam się zgłosiłem, bo już mnie nuda doprowadzała do szału. Przy okazji pod koniec dnia pracy dowiedziałem się od współpracowników o faktycznej sytuacji zakładu w którym pracuję. Nie byłem specjalnie zdziwiony 🙂

Chujowe jest to, że w Polsce nadal pokutuje „trzepanie” dużej ilości nadgodzin, żeby mieć jako takie pieniądze. Pożniej kiedy pytasz jednego z drugim ile zarabia to ci śpiewa że ma 4 tys, jasne ale w tym, 100 nadgodzin 🙂

Wczoraj też miałem kolejne choć tym razem poważniejsze spięcie z moją dziewczyną. Chujowo się dzieje miedzy nami, i to w 90% z mojej winy. Zdecydowanie moja postawa wymaga zmian, choć to za słabe słowo, wymaga pierdolonej rewolucji, zmiany paradygmatu, przebiegunowania. Tak dalej być nie może, doprowadzi to do czegoś bardzo niefajnego.

Projekt póki co leży, liczę na to, że w święta nadrobię a może nawet skończę i uruchomię 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *