Poniedziałek praca

4 h latania i załatwiania ciuchów roboczych. Kolejne 4 h oklejanie czegoś co trzeba było najpierw wyszukać na półkach. Generalnie, nuda. Podczas powrotu do domu, na jebanej ścieżce (bo się kurwa komuś nie chciało chodnika zrobić), skręciłem i tak chorą już kostkę. 

Żeby nie było za łatwo, to moja dziewczyna tak mnie wkurwia, że mam ochotę ja zostawić. Co za durna cipa ech. Jednak niektórzy muszą uczyć się na własnych błędach najmniej 5 razy.

Jutro kolejny dzień, miejmy nadziej, że mniej nudny od dzisiejszego. No tylko bez hardcore 🙂 Tego też nie lubię. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *